Laptopy do pracy w podróży – co warto wiedzieć, aby uniknąć nieudanego zakupu?

Jedziesz na spotkanie z klientem z Kielc do Gdańska. Wybrałeś pociąg (lub brutalny los zmusił Cię do takiego wyboru). Już od wejścia do przedziału czujesz niesamowity klimat czekającej Cię przygody – zapach kanapki z kiełbasą, którą radośnie wita Cię Twój sąsiad. Podróż jest wspaniała – wygodne siedzenia, zapierające dech w piersi widoki za oknem i radosna perspektywa delektowania się tą chwilą przez jakieś 9-11 godzin. Życie jest piękne! Są jednak tacy nieszczęśliwcy, którzy muszą odłożyć perspektywę tego błogiego lenistwa na rzecz pracy. Tacy, którzy muszą “jeszcze tylko” dopracować ofertę dla klienta (tego, z którym się mają spotkać i któremu 3 dni temu napisali, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik), napisać kilka maili, dokończyć jakiś projekt. Jesteś jedną z tych osób? Dobrze się składa, bo dziś o laptopach, które sprawdzają się w podróży.

Parafrazując pewne tkliwe powiedzenie – Twoje biuro jest tam, gdzie Twój laptop. I nierzadko się zdarza, że jest to samolot lub pociąg. Jaki powinien być sprzęt, aby sprawdził się jako mobilne biuro? Ważnych jest kilka aspektów: waga, odporność na wstrząsy, szybkość pracy laptopa, wytrzymała bateria oraz związany z jej trwałością wydajny układ chłodzenia, rodzaj matrycy, obudowa, karta graficzna, procesory.

Uwaga! Opisuję cechy laptopów w kontekście użytkowania biznesowego. Ten wpis może nie podołać oczekiwaniom mobilnych fanów gier. Obiecuję, że kiedyś pojawi się coś dla graczy. Tymczasem – let’s get back to business!

Zacznijmy od wagi – rzecz jest banalna: im lżejszy laptop tym podróżowanie z nim przyjemniejsze. Z każdym kilometrem podróży gramy stają się coraz cięższe. Dlatego warto rozważyć laptopa pozbawionego napędu (część z nas rzadko lub wcale z niego nie korzysta, możemy spokojnie z niego zrezygnować). Jeżeli nie potrzebujesz dużego ekranu, warto rozważyć mniejsze modele – to nie tylko mniejsza waga, ale także większa odporność obudowy na uszkodzenia. Bateria co prawda waży swoje, ale raczej będziesz z niej korzystać (zwłaszcza, gdy zdarzy Ci się podróżować tańszymi pociągami – wtedy gniazdka nie wchodzą w kolejową grę). Możemy także pomyśleć o dyskach SSD – oprócz zalet wymienianych przeze mnie w kolejnym akapicie, warto zwrócić uwagę na ich niską wagę – SSD są bardzo dobrą alternatywą dla twardzieli.

Jeżeli już jesteśmy przy dyskach SSD – to idealne rozwiązanie dla poróżujących. Są odporne na wstrząsy, drgania, uderzenia, wysokie i niskie temperatury. Możesz śmiało przewozić laptop nie martwiąc się o utratę danych z dysku. Dodatkowo SSD są znacznie szybsze, więc nie uronimy ani jednej cennej minuty na baterii a nasze programy będą śmigać. Jest to szczególnie ważne, gdy podróż wykorzystujesz na dokończenie projektu na ostatnią chwilę. Czy wspominałem już, że SSD zużywa mniej prądu i prawie nie generuje ciepła? Oznacza to wydłużony czas pracy na baterii oraz jej większą trwałość. Więcej o dyskach SSD w poprzednim wpisie – zajrzyj koniecznie.

Bateria! W podróży jedna z ważniejszych rzeczy. Przed kupnem laptopa koniecznie zbierz dokładne informacje (myślę, że poruszę ten temat w przyszłym miesiącu) na temat baterii. Jak długo trzymają oraz jak szybko się zużywają. Warto też zwrócić uwagę na wydajność układu chłodzenia – wysoka temperatura zabija baterie w laptopach. O ile w optymalnych warunkach biurowych można sobie jeszcze poradzić z przegrzewającymi się laptopami (klimatyzacja, podkładki z wentylacją itp.) o tyle w podróży kiepsko działający układ chłodzenia może okazać się gwoździem do trumny naszego laptopa (zwłaszcza, gdy w przedziale temperatura 35 stopni Celsjusza a laptop na kolanach).

Matryca! Podczas podróżowania jesteś narażony na pełną gamę oświetlenia. Od przyjaznego półcienia po słońce bijące po Twoim ekranie. W takich warunkach znacznie lepiej sprawdzą się matryce matowe. Są one pokryte polaryzatorem, dzięki czemu światło padające na monitor jest rozpraszane. Dzięki temu dokładniej widzimy wszystko, co wyświetla się na naszym ekranie, nawet w bardzo nasłonecznionym otoczeniu. Warto jednak pamiętać, że aby korzystać z zalet matrycy matowej, podświetlenie ekranu musi być jak największe. Przy przygaszonym (oszczędzającym baterię) podświetleniu te zalety matrycy matowej znikają – będziemy widzieć tylko refleksy świetlne. Dodatkową istotną w podróży cechą matrycy matowej jest jej większa oporność na brudzenie (co niestety ma jeszcze duże znaczenie podczas podróży pociągami). Matowe matryce są także przyjaźniejsze dla naszego wzroku – pracując z takim ekranem będziemy znacznie wolniej się męczyć. Jednak wszystko ma swoją cenę – barwy na matrycach matowych wydają się sprane/wyblakłe. Jeżeli grafika jest ważnym elementem Twojej pracy warto zastanowić się kilka razy przed wybraniem takiej matrycy.

Konstrukacja obudowy – bardzo ważna, gdy narażamy naszego laptopa na uszkodzenia. Warto przyjrzeć się przychylnym okiem laptopom z wzmacnianą aluminium lub stopem magnezu obudową. Już w sklepie możesz sprawdzić z jaką obudową masz do czynienia. Złap laptopa po przekątnej i spróbuj go wygiąć. Jeżeli zauważysz panikę w oczach sprzedawcy oraz wykrzywianie laptopa to wiedz, że trzymasz produkt z mało wytrzymałą obudową. O prawidłowej konstrukcji obudowy świadczy sztywność zamkniętego laptopa oraz dokładne dopasowanie wszystkich jej elementów (mimo naszych usilnych prób skrzywienia). Bardzo ważna jest odporność klapy, na której zamontowany jest ekran. Im grubsza tym większa jej odporność. Przyciśnij klapę na środku i sprawdź czy nie spowoduje to wygięć matrycy. Jeżeli tak, konstrukcja klapy jest po prostu słaba. Oczywiście zyskując lepszą obudowę otrzymasz także większą wagę – dlatego warto zastanowić się jak śmiało sobie poczynasz z laptopem i jak ważny jest dla Ciebie każdy dodatkowy gram. Pamiętaj jednak, że słaba obudowa klapy ekranu może skutkować pęknięciem matrycy nawet przy nieopatrznym położeniu cięższego przedmiotu na wierzch laptopa, czy przy złapaniu komputera za róg. Takich uszkodzeń gwarancja nie obejmuje.

Jeżeli korzystasz z laptopa w podróży warto zwrócić szczególną uwagę na stosunek prędkość/energoszczędność procesora. Wszystkim mobilnym użytkownikom polecam procesory Intel Core. Wśród nich w zależności od szybkości działania możemy wyróżnić Intel Core I3 (najwolniejszy), I5, I7 (najszybszy); Dodatkowo w każdej z tych kategorii możemy wyróżnić klasy M i U. U jest około 30% wolniejszy od M, ale zużywa 50% energii zużywanej przez M. Porównajmy I5 M i I7 U: I5 M będzie zużywał ponad 2 razy więcej energii i będzie porównywalnie szybki co I7 U. I7 U będzie niestety droższy. Kiedy można zaoszczędzić i zdecydować się na Intel Core I3, a kiedy warto pomyśleć o I5 lub I7? Jeżeli podczas pracy wykorzystujecie wiele programów na raz, jesteście typem wielozadaniowym i tego wymagacie od swojego laptopa – zainwestujcie w I5 lub I7. I3 może nie podołać Waszym wymaganiom. Jeżeli do pracy używasz np. tylko Excela i jeszcze 2-3 prostych programów oraz unikasz stanu miliona otwartych zakładek w swojej przeglądarce internetowej, z czystym sumieniem możesz sięgnąć po I3.

Karta graficzna – zintegrowana z procesorem, czy nie? – oto jest pytanie! Zintegrowana karta graficzna to mniejsze zużycie energii, mniejsze wydzielanie ciepła i niższa cena. Warto zwrócić na te cechy uwagę, gdy jesteśmy mobilnymi użytkownikami laptopów. Niestety jest też wolniejsza. Nie ma to jednak znaczenia przy grafice dwumiarowej (zintegrowana karta graficzna da radę – nie musisz inwestować w kartę dedykowaną aby sprawnie korzystać np. z Adobe Photoshop). Jeżeli jednak wykorzystujesz kartę graficzną do renderowania obrazów 3D koniecznie zaopatrz się w kartę dedykowaną.

Czy warto pomyśleć o czymś jeszcze? Nocne marki docenią podświetlenie klawiatury (szczególnie przydatna, gdy z uwagi na szacunek do współpasażerów rezygnujemy z oświetlenia podczas nocnych podróży). Jeżeli masz w zwyczaju pić kawę podczas pracy warto pomyśleć o odpornej na zalanie klawiaturze lub całkowicie wodoszczelnym laptopie. Jaka jest różnica? Jeżeli masz wodoszczelny laptop możesz na nim pracować nawet po zalaniu. Wodoszczelna klawiatura da Ci czas na wyłączenie zalanego laptopa, zanim płyn dostanie się do wnętrza laptopa. Ale i tak pownieneś odwiedzić serwis lub dokładnie wysuszyć obudowę zanim uruchomisz ponownie laptopa.

No to teraz czas wybrać się do sklepu i marudzić sprzedawcom tak długo, aż zaoferują Wam laptopa, który wygra każdą bitwę stoczoną w PKP. Oczywiście zapraszam Was do COOLPC – koniecznie sprawdźcie co możemy Wam zaoferować! Mieścimy się przy ulicy Legionowej 9/1 w lokalu nr 127 (godziny otwarcia: pon-pt 9-17, sob 10-14);

Czekam na Wasze uwagi, komentarze, pytania. Może przychodzą Wam do głowy aspekty mobilności laptopa, o których nie wspomniałem? Podzielcie się swoim doświadczeniem!

Zbyszek Zbyszek, 22 kwietnia 2015